Skip to content
Pokaż menu

WASZE METAMORFOZY

Ewuniu moja najukochańsza, przesyłam Ci moją małą metamorfozę. Pisząc to aż ściska mi się gardło, bo nie wierzyłam, że wystarczy mi sił, żeby dokonać tego wszystkiego. Wiem, inne dziewczyny dokonują większych zmian ale moja walka z miłością do włoskiej kuchni i lenistwo, było moja najwyższą poprzeczką jaką w życiu pokonałam. Było cholernie ciężko, bo jeszcze praca, studia, treningi, pisanie pracy magisterskiej itd. ale dałam rade, bo pomogłaś mi tym wszystkim swoim "SAMO SIE NIE ZROBI"!! To są zmiany, jakie zaszły w moim ciele po 5 miesiącach, za co nie wiem nawet jak Ci dziękować.. :") mam ogromna prośbę, jeśli zdecydujesz się to opublikować, to proszę przekaż wszystkim naszym dziewczynom, żeby nigdy w siebie nie wątpiły, NIGDY!

Witaj Ewo ! W lutym minął rok jak "odpaliłam" pierwszy "Skalpel". Pamiętam jak drżały mi wtedy nogi i zakwasy następnego dnia, ale nie poddałam się i walczyłam dale i tak do dzisiaj - chociaż nie miałam w nikim wsparcia. Na początku ćwiczyłam tylko "Skalpel" 3-4 razy w tygodniu i dodawałam do tego 20 minut trampoliny. Później, tzn. od sierpnia zaczęłam ćwiczyć wszystkie Twoje programy 6x w tygodniu. Jako ze jestem po 40 na efekty musiałam trochę dłużej poczekać niż 20 latki, ale w końcu tez się pojawiły. Teraz aktywność fizyczna zagościła u mnie na co dzień. Może moja metamorfoza pokaże, ze po 40 tez można cos zmienić - trzeba tylko chcieć. W tym roku skończę 42 lata i nigdy nie miałam lepszej kondycji niż teraz. Dziękuje Ci Ewo, Ze rok temu odkryłam Twój "skalpel" i przekonałaś mnie do aktywności fizycznej i nadal codziennie motywujesz do dalszej walki lepszą wersję siebie. Do zobaczenia!

Hej Ewka! Wysyłam swoją malutką przemianę. W lutym 2016 zobaczyłam na wadze 72 kg.. Przerażenie.. Potem żartobliwe docinki od chłopaka, chcąc zmotywować mnie do zmian. W końcu mu się udało. Zaczęłam standardowo od Skalpela z użyciem krzesła, potem brnęłam i brnęłam, był płacz, złość, niechęć i wszystko! Aż w końcu jest na wadze 54 kg! Mój malutki sukces, mam nadzieję, że podzielisz moją radość. Udało się pozdrawiam, Karolina..

Kochana Ewo! Na wstępie chciałam Ci serdecznie podziękować! Moja przygoda z Twoimi treningami zaczęła się 3 lata temu. W trakcie mojej przemiany okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, taka zmora! Dopadła mnie chwila zwątpienia, bo przecież nic się nie da zrobić. Nic bardziej mylnego! Bo przecież ciało może więcej niż podpowiada nam umysł. Szybko się pozbierałam i zaczęłam ćwiczyć. Jestem żywym dowodem na to, że można nawet z niedoczynnością tarczycy! Pomogłaś mi zmienić całe swoje życie. Dziękuję Ci z całego serca, dzięki Tobie odkryłam w sobie piękno, stałam się pewniejsza siebie i wiem, że jestem silna i pokonam wszystkie przeciwności. Trening stał się codzienną formą przyjemności Jesteś cudowna, bądź z nami zawsze, a Wam fajterki, życzę powodzenia i sobie dalej też! Moje -20kg!

Witam cię Ewuniu moja cudowna inspiracjo! Kocham cię za to co robisz Stałaś się moim wielkim autorytetem. Przeszłam z tobą małą metamorfozę - 13 kg, ale to nie koniec. Cały czas idę po więcej

Cześć Ewa, przesyłam Ci moją małą metamorfozę <3. Chciałabym być motywacją dla innych kobiet bo teraz wiem, że wszystko jest możliwe, ponieważ efekty są niesamowite! W pewnym momencie powiedziałam sobie „BIORĘ SIĘ WRESZCIE DO ROBOTY”! Motywujesz tyle ludzi do aktywności fizycznej i zmotywowałaś też mnie. DZIĘKUJĘ CI ZA TO <3. Zrzuciłam 20kg w pól roku! I nadal nie przestaje z Tobą ćwiczyć! Przesyłam buziaki – Kasia :*

Cześć Ewa ! Moja droga była długa, kręta i wyboista. Zaczęła się dokładnie 11 kwietnia 2016, wtedy mój syn miał 3 tyg. Moja waga wskazywała 97,5 kg - aż strach się bać. Była to moja druga ciąża. Po pierwszej również z Tobą ćwiczyłam, więc wiedziałam czym to pachnie. Zaczęłam ćwiczyć 6x w tyg. a od czerwca wzięłam dietę z BeBio. Wyniki były zachwycające i motywujące do dalszej ciężkiej pracy. Przy dwójce małych dzieci nie jest to łatwe. Ale dałam radę. Dzisiaj waga wskazuje 67kg! I aż duma mnie rozpiera. Ta satysfakcja kiedy wchodzisz do sklepu i najchętniej kupiłabyś wszystko, bo we wszystko się mieścisz! Wiem ze wszyscy Tobie dziękują i dziękuje również ja. Twoje programy są niezastąpione!!! Ale chciałam gorąco podziękować moim rodzicom to oni mnie wspierali i sprawiali, ze codziennie mogłam się z Tobą "spotkać". Ewa jesteś wielka!!! Dziękuje !!!

Witaj Ewko! Chciałam Ci podziękować, bo dzięki Tobie i mojej siostrze, która również dzięki diecie i Tobie zmieniła swoje nawyki żywieniowe, udało mi się osiągnąć wymarzona sylwetkę Przygodę z dieta zaczęłam 2.01. Były wzloty i upadki, ale cały czas dążyłam do wyznaczonego celu - chciałam schudnąć i wyskoczyć w super stroju kąpielowym w wakacje na plaże No i co? Udało się! Od stycznia do dziś, schudłam 10kg. W pasie ubyło mi 14 cm, w biodrach również. Nie wyobrażam sobie już dnia bez regularnych, zdrowych posiłków, ruchu oraz butelki wody pod pachą! Dzięki Ewka

Kochana Ewo! Szczerze mówiąc zastanawiałam się, czy wysłać moją małą metamorfozę, ale jeżeli zmotywuje ona choć jedną osobą, będzie warto! Nigdy nie miałam problemów z wagą, zawsze zaliczałam się do wręcz bardzo szczupłych osób. Sytuacja zmieniła się znacząco po dwóch latach mojego pobytu w UK. Zajadanie stresów przyniosły rezultaty w postaci wzrostu wagi. Oczywiście dosyć długo tkwiłam w przekonaniu, iż każdy może przytyć, tylko nie ja. Klapki z oczu spadły, gdy zobaczyłam swoje zdjęcia z wyjazdu w Tatry. Tak, to zdjęcie po prawej. Zawsze byłam kompletnym antytalentem sportowym, wiec ciężko było mi się przyzwyczaić do regularnego trenowania. Po pierwszym treningu nie byłam w stanie usiąść na kanapie. Z każdym treningiem było jednak coraz lepiej! Cały czas otrzymałam ogromne wsparcie od mojego narzeczonego i nie zwracałam uwagi na pytania innych "Co Ci da ta Chodakowska? Sześć treningów w tygodniu stało się dla mnie normą. Dziś, po 8 miesiącach treningów nie wyobrażam sobie bez nich życia! Moje problemy z kręgosłupem znacząco zmniejszyły się! Same plusy! Dziękuję za wszystko! Buziaki!

Cześć Ewa! Przesyłam Ci swoją metamorfozą, od dwóch lat ćwiczę z Twoimi programami i stosuję dietę. Udało mi się zrzucić ponad 40 kg Moja początkowa waga wynosiła 108 kg... Dzięki Twojej motywacji wytrwałam i mam nadzieję, że będę mogła korzystać z Twojej pozytywnej energii i walczyć dalej o lepszą siebie! Dziękuję za wszystko!

Witam! Przesyłam Ci moją skromną metamorfozę. 21 kg w 14 miesięcy, to jeszcze nie koniec. Troszkę przede mną zostało. Były wzloty i upadki, ale najważniejsze aby się nie poddawać i dalej walczyć. Dziękuje bardzo za Twoje wsparcie i motywacje innych dziewczyn. Pozdrawiam serdecznie.

Twoja wiara w to, że nam się uda jest tak motywująca, E… trudno w nią nie uwierzyć - dziś wiem że to prawda!”

Witaj Ewuś! Chciałam Ci podziękować za pchnięcie mnie we właściwa stronę, nawet nie wiesz jak się zmieniłam, głównie moje postrzeganie samej siebie jest lepsze. Nie boje się ludzi, w końcu i ich krytyki.. Jestem lepsza mamą, żoną i kobietą Sport nauczył mnie systematyczności i dyscypliny, chce i mogę wszystko.. i walczę dalej. dziękuje za to ze jesteś każdego dnia.